Skip to content
3 tygodnie ago

1108 words

The Sounding Board autorstwa Bedell i wsp. w liście kondolencyjnym doktora (wydanie 12 kwietnia) było niepokojące. Moja 40-letnia żona zmarła w prestiżowym szpitalu. Przez prawie cztery lata zmagała się z rakiem jajowodu. Było 26 przyjęć do szpitala na zabieg chirurgiczny, chemioterapię lub awaryjne nawodnienie. Kiedy standardowe podejścia ostatecznie zakończyły się fiaskiem, udało jej się, w dużej mierze dzięki własnym badaniom, zapisać się do innego uznanego szpitala w protokole eksperymentu wysokiego ryzyka: chemioterapii wysokodawkowej, a następnie transplantacji autologicznego szpiku kostnego. Lecz reżim okazał się śmiertelny. Zmarła po trzech dniach w oddziale ratunkowym.
Ani kierownictwo szpitala, ani lekarz prowadzący, ani nikt z personelu domu nigdy nie kłopotał się pisaniem ani telefonowaniem, by wyrazić współczucie lub opowiedzieć o tym, co poszło tak źle w tych ostatnich katastrofalnych dniach. Efektem tej dziwnej ciszy było sprawienie, że zastanawiam się, czy nie udało się dokonać jakiegoś monumentalnego błędu w przygotowaniu dawki, która miała zakończyć jej życie.
Najbliżsi krewni mają prawo wyrazić współczucie lub troskę, nawet jeśli nie jest to głęboko odczuwalne. Osoby bliskie zmarłemu mogą być zdezorientowane, oburzone lub podejrzane, gdy nie wyrażono żadnych kondolencji.
Arnold Lerner
202 Uzwojenie Rd. S., Ardsley, NY 10502
[email protected] net
Odniesienie1. Bedell SE, Cadenhead K, Graboys TB. List kondolencyjny doktora. N Engl J Med 2001; 344: 1162-1164
Full Text Web of Science MedlineGoogle Scholar
Artykuł Bedella i in. jest zarówno ruchomy, jak i praktyczny. Jako adwokat, który koncentruje się na obronie w sporach o nadużycia medyczne, widziałem raz po raz, jak postrzeganie przez pacjenta lub członka rodziny, że lekarz jest obojętny, przyczynia się do sporów sądowych. Moim zdaniem, odpowiednio napisane listy kondolencyjne powinny zostać przesłane nie tylko dlatego, że jest to słuszne, ale także dlatego, że jest to mądre.
Ritchie E. Berger, JD
Dinse, Knapp & McAndrew, Burlington, VT 05402-0988
[email protected] com
Jako generalny internista w małym miasteczku w Kolorado szczerze zgadzam się z Bedell i in. że jakiś kontakt z pogrążoną w żałobie rodziną jest konieczny, ale często unikany. Moja praktyka polega na skontaktowaniu się z żyjącym małżonkiem lub innym bliskim członkiem rodziny przez telefon w ciągu kilku pierwszych dni po śmierci pacjenta. Te zaproszenia są dobrze odbierane i dają członkom rodziny możliwość zaakceptowania moich kondolencji i troski, jak również szansę wyrażenia wszelkich obaw, jakie mogą mieć na temat przebiegu choroby pacjenta i jego śmierci. Chociaż list jest stały i pamiątkowy, uważam go za nieco sztywny i bezosobowy. Moje rozmowy telefoniczne zawsze były dobrze odbierane, a członkowie rodziny zazwyczaj komentują później, że rozmowa była dla nich ważna.
C. Scott Harrod, MD
High Country Internal Medicine, Sterling, CO 80751
[email protected] net
Artykuł Bedella i in. jest nieocenionym źródłem informacji dla klinicystów, którzy widzą wielu starszych lub przewlekle chorych pacjentów Natomiast pediatrzy opiekujący się młodszymi, zdrowymi populacjami, szczególnie w małych społecznościach, mogą uznać list za kondolencje za zbyt bezosobowy. Uczestnictwo w pogrzebie młodego pacjenta, który zmarł, jest odpowiednią uprzejmością w tym najsmutniejszym momencie.
Jednak w opiece nad pacjentem niewiele jest bardziej przerażających i wyczerpujących. Domy pogrzebowe zostają zalane, gdy umiera dziecko. Widzenie byłego pacjenta leżącego w trumnie otoczonej ponurymi, zapłakanymi członkami rodziny jest upokarzające i przytłaczające. Również na pogrzebach lekarze nie uczą się właściwych wyrażeń współczucia. Niemniej wizyta u lekarza pokazuje niezmierzone, kojące wsparcie. Spokojne zapewnienia – Nie wiem dlaczego , Cóż za cudowne dziecko , Nie odczuwał bólu , Będę się modlił. . ., Pamiętam kiedy . . . – stanie się częścią dziedzictwa dziecka.
Pisanie listu kondolencyjnego to trudne zadanie. Ale ostatecznie najważniejsze jest samo przebywanie, trzymanie się za ręce i wypowiadanie miłych słów.
Stan L. Block, MD
950 Templin Ave., Bardstown, KY 40004
[email protected] net
Po śmierci mojego ojca pielęgniarze, którzy o niego dbali, a także ci, którzy znali nasze twarze, wysyłali listy, wiersze i karty. Mam nadzieję, że wiedzą, że trzymam te bardzo osobiste prezenty w specjalnym pudełku. Po prostu świadomość, że tam są, przynosi mi niesamowity spokój.
Listy te wiele znaczyły dla mojej rodziny i dla mnie, ponieważ w żadnym innym momencie naszego życia nie odczuwaliśmy takiego bólu, żalu, frustracji i strachu. Listy wyjaśniały, że życie mojego ojca i nasze emocje nie były tylko błahymi sprawami w intensywnym życiu tych pielęgniarek i że uznali naszą stratę. Wiem, że wszyscy docenilibyśmy listy od cudownie oddanych i współczujących lekarzy, którzy troszczyli się o mojego ojca. Błagam lekarzy, aby wskrzesili ten cenny i potężny dar dla pogrążonych w żałobie rodzin.
Kirsten A. Hickerson, RN, MS
University of Pennsylvania, Philadelphia, PA 19104
[email protected] med.upenn.edu
Chociaż w przeszłości czasami wysyłałam notkę sympatii lub nawet uczestniczyłam w czuwaniu pacjenta, dopiero po śmierci mojego ojca zrozumiałam w pełni znaczenie tych czynów. Kilka lat temu, po długiej chorobie, mój ojciec zmarł na raka prostaty. Po jego pobudce i pogrzebie jedyną rzeczą, o której moja mama mówiła wielokrotnie, był fakt, że jego długoletni internista i jego onkolog obudzili się obudzeni. Było jasne, jakie to było dla niej pocieszające. Widząc w tym czasie swoich lekarzy, wzmocnił ją, że stoczył dobrą walkę i że zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy.
Z pewnością nie pamiętam, aby o tym dyskutowano podczas mojego szkolenia. Może byłam zbyt pochłonięta nauką o medycynie, żeby ją zarejestrować. Jednak na podstawie mojego osobistego doświadczenia zmieniłem swoją praktykę i mam tylko nadzieję, że artykuł Bedella i in. będą omawiane w szkołach medycznych i programach rezydencyjnych w całym kraju.
James F. Hyla, MD
310 S. Crouse Ave., No. 200, Syracuse, NY 13210
[email protected] rr.com
Odpowiedź
Autorzy odpowiadają:
Do redakcji: Doceniamy pozytywne i zgodne odpowiedzi na nasz artykuł Listy te odzwierciedlają komentarze przesłane bezpośrednio do nas, a także artykuł w New York Times1. Podzielamy nadzieję Hyli, że nasz artykuł będzie omawiany w szkołach medycznych i programach rezydencyjnych w całym kraju. Podobnie jak Hickerson, mamy dowiedziałem się, że pielęgniarki często wysyłają listy kondolencyjne i widzieliśmy dodatkowe wsparcie, gdy każdy członek zespołu pisze list z kondolencją. Chociaż Block ma rację, że udział w pogrzebie jest ideal
[więcej w: dobry endokrynolog kielce, ropomocz w ciąży, mięśniaki gładkokomórkowe ]
[hasła pokrewne: limfoscyntygrafia kończyn dolnych, izoniazyd, indakaterol ]