Skip to content

Neurologiczne eponimy

2 miesiące ago

528 words

Nigdy nie byłem bardzo entuzjastycznie nastawiony do eponimii jako student, mając dość problemów z utrzymaniem przejawów poprzecznego zespołu rdzeniastego bez dodatkowych obciążeń związanych z pamiętaniem, że Adolf Wallenberg był oryginalnym opisywanym zespołem. Moje rozdrażnienie z upamiętnienia niektórych osób poprzez dołączenie ich nazw do pewnych komórek, struktur lub chorób (często ci lekarze rzeczywiście popełnili błędy lub nie byli nawet pierwsi) rozwinęło się tylko w miarę postępów w szkole medycznej. Po rozpoznaniu przez pacjenta opisu doznań elektryczno-szokowych, które wystąpiły przy ruchach szyi jako znak Lhermitte (dokładniej jako objaw), zaproponowano mi natychmiastową pozycję rezydenta przez przewodniczącego wydziału neurologii, gdybym tylko mógł przeliterować Lhermitte Nie udało mi się i na szczęście zostałem skazany na kolejny rok jako student, podczas którego miałem być obciążony przez głównego mieszkańca, który zadawał mi tortury za każdym eponimem, jaki kiedykolwiek został rozpoznany. Z tym zastrzeżeniem muszę przyznać, że Koehler i jego współpracownicy zredagowali piękną książkę opisującą genezę i patofizjologię powszechnie nazywanych fenomenów w neuronaukach klinicznych. Książka nie jest wyczerpującym opisem wszystkich takich zjawisk, jak chciałby mój były główny mieszkaniec, ale jest ograniczona do najbardziej znanych eponimów, opisujących krąg Willisa, chorobę Alzheimera, znak Romberga, afazję Wernickego i Purkinjego komórka, między innymi. Rozdziały są wyjątkowo dobrze wyważone, omawiając historyczne podstawy eponimicznego oznaczenia w kontekście współczesnego rozumienia, wszystko w przestrzeni od 5 do 10 stron. Każdy rozdział zawiera fotografię tytułowego lekarza lub naukowca, a często ilustracje tego, jak odruch jest wywoływany lub reprodukcje fotomikrografów i rysunków anatomicznych. W większości przypadków informacje pochodzą ze źródeł wtórnych, a oryginalne badania historyczne nie zostały przeprowadzone.
Rysunek 1. Rysunek 1. Harvey Cushing. Każda księga list będzie prowadzić do argumentów dotyczących wyłączeń po cenie inkluzji, a ja nie będę dochodził moich osobistych zastrzeżeń, ale mogę przedstawić kilka skarg, z którymi inni nie mogą się zgodzić. Amerykańscy neurochirurdzy uznają część dyskusji Harveya Cushinga (Ryc. 1) za dość niepokojącą. Autor rozdziału na temat Cushinga zastanawia się, czy jego osiągnięcia zasługują na boski status przyznany w tym kraju. W rzeczywistości przedmiotem dyskusji nie jest choroba Cushinga, ale raczej odruch Cushinga zwiększonego ciśnienia wewnątrzczaszkowego, nadciśnienia i bradykardii. Autor cytuje innych, którzy kwestionowali, czy Cushing znał funkcję przysadki mózgowej. Bardziej niepokojący dla neurologów może być wprowadzenie do odruchów Hoffmana, Trömnera i Mayera, które pomniejszają przydatność klinicznego badania neurologicznego w naszej erze zaawansowanej technologii medycznej, zauważając, że we współczesnej praktyce medycznej badania laboratoryjne i obrazowanie są . większą wagę przy podejmowaniu decyzji diagnostycznych. Chociaż wielu lekarzy uważa znak Babińskiego za równie cenny, niezależnie od tego, czy jest on wywoływany przy pomocy obuwia, to stosunek do badania klinicznego jest szkodliwy zarówno z punktu widzenia ograniczenia kosztów, jak iz perspektywy opieki nad pacjentem
[podobne: przerost migdałka gardłowego, zapalenie wątroby typu e, encefalopatia hashimoto objawy ]
[przypisy: świdman, przerost migdałka gardłowego, guz olbrzymiokomórkowy ]

0 thoughts on “Neurologiczne eponimy”